Powered by Jasper Roberts - Blog

środa, 7 czerwca 2017

Wszystko o kolorowych włosach cz.1 ( rozjaśnianie)

O farbowaniu mogłabym chyba napisać książkę, na głowie miałam już chyba wszystkie kolory tęczy.
Wiele z was marzy o kolorowych włosach, ale nie wie od czego zacząć.Tym postem zaczynam więc serię "Wszystko o kolorowych włosach".

Od czego trzeba zacząć?
Na pewno od rozjaśnienia włosów, no chyba, że natura obdarzyła Cię bardzo jasnymi włosami.
Złota zasada dotycząca kolorowych włosów brzmi:
Im jaśniejsze włosy, tym ładniejszy, intensywniejszy kolor wyjdzie. Na włosach białych każdy kolor wyjdzie tak jak "na opakowaniu".
Pamiętajcie też o tym, że odcień włosów także wpływa na kolor. Mam na myśli tutaj np. żółte włosy po rozjaśnianiu.


Na takich włosach kolor wyjdzie zupełnie inaczej, wiele osób przekonuje się o tym i przeżywa rozczarowanie. Dla przykładu niebieski na takim kolorze wyjdzie po prostu zielony!
Sama się kiedyś o tym przekonałam:


To zdjęcie z czasów, gdy kompletnie nie znałam się na farbowaniu, ale praktyka czyni mistrza :)

Rozjaśnianie
Tak jak mówiłam bez tego raczej się nie obejdzie. Wszystko zależy czy Twoje włosy są naturalne czy farbowane.W każdym z tych przypadków i tak trzeba włosy rozjaśnić, tylko trochę inaczej.
Włosy naturalne bedą wymagały mniej nakładu pracy,  dlatego że są podatne na rozjaśnianie i nie jest w nich "zakorzeniony" sztuczny barwnik.
Włosy farbowane rozjaśnia się trudniej, często wychodzą plamy, ponieważ barwniki z farb nierównomiernie chwyciły włos. Takie włosy będą wymagały dekoloryzacji i rozjaśniania.
Proces ten na włosach brązowych możecie zobaczyć tutaj.
Oczywiście eksperymentowanie w domu może być ryzykowne.
Rozjaśnianie to proces, w którym wytrącany jest barwnik z włosa, co za tym idzie potrafi bardzo zniszczyć włosy, a nawet doprowadzić do ich  spalenia i wypadania!
Dlatego jeżeli możecie udać się do fryzjera, zróbcie to.


Rozjaśnianie w domu
Jeżeli jednak, tak jak ja nie ufacie fryzjerom i wszystko wolicie robić po swojemu, to przedstawię wam tajniki dobrego rozjaśniania.W drogeriach jest dostępnych dużo specyfików do tego typu zabiegów. Ja jednak polecam wam udanie się do sklepu fryzjerskiego. W takim sklepie pracują osoby kompetentne, a co za tym idzie będą w stanie ocenić jakie produkty nadają się do waszych włosów. Co więcej zaopatrzycie się tam również w niezbędne akcesoria, takie jak rękawiczki, klipsy do oddzielania włosów, pelerynkę, miski i pędzle. Uwierzcie mi, że bardzo ułatwia to pracę i warto wydać te parę złotych więcej.

Rozjaśniacze godne polecenia

1)Wella Blondor Lightening Powder, rozjaśniacz bezpyłowy w proszku, 800g

2)Goldwell Oxycur Platin, rozjaśniacz w proszku, dust-free, 500g

3)Matrix Light Master, puder do rozjaśniania i dekoloryzacji, 500g


Nie przerażajcie się ceną tego specyfiku, weźcie pod uwagę, że jest to produkt profesjonalny i że taka pucha (rozjaśniacze zazwyczaj mają od 500 do 1000 g) starczy wam na wieki :)


Oprócz tego trzeba dokupić wodę utlenioną. Wody mają różne stężenia ( 1,5%, 3%, 6%, 9% i 12%)
Tych dwóch ostatnich radzę się wystrzegać, są tak mocne, że kilka minut dłużej przetrzymane na włosach mogą je doszczętnie zniszczyć!
Najlepsza woda to 6%, słabsze są używane do farbowania "ton w ton" czyli nie rozjaśniają, a tylko gruntują kolor.

Jak rozjaśniać?
Mamy już rozjaśniacz i akcesoria, więc zabieramy się za rozjaśniane.
Podam wam kilka cennych rad, pomocnych w tym procesie :)
1)Włosy muszą być tłuste. Tak, tłuste. Nigdy nie rozjaśniamy włosów zaraz po myciu, ani tym bardziej mokrych! Są one wtedy pozbawione naturalnej ochrony, którą tworzy sebum.
2)Dobrze wymieszany proszek razem z wodą, w proporcjach 1:2 (dwa razy więcej wody utlenionej)
3)Podzielenie włosów na sekcje. Ułatwia to pracę i nie ominiemy żadnego kosmyka.
4)Jeżeli rozjaśniamy włosy pierwszy raz najpierw nakładamy mieszankę na całość włosów, ale omijamy miejsca tuż przy samej skórze głowy. Zostawiamy tak jakby "odrosty", Ponieważ gdy nałożycie rozjaśniacz, zaczynając od skóry głowy, gdzie włosy są najdelikatniejsze i najszybciej się rozjaśniają, możecie je spalić, a nawet poparzyć skórę głowy!
5)Pamiętamy o kontrolowaniu włosów co 5-10 minut.
Rozjaśniacz działa szybko, jeżeli nie chcecie zniszczyć włosów, kontrolujcie czas.



Rozjaśnianie w domu, brzmi dosyć groźnie, ale uwierzcie mi, jeżeli nie boicie się eksperymentów, a waszym mottem przewodnim jest "to tylko włosy, a włosy odrastają" to śmiało możecie próbować.



4 komentarze:

  1. Swietny wpis i jak dla mnie idealny temat. Trzeba pamietac ze wlasnie blond to najtrudniejszy kolor ;) Ja tez juz chyba wszystko na wlosach mialam z kolorow, no oprocz czerni ;) i zieleni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje naturalne włosy to dość jasny brąz i zdecydowałam się na rozjaśnianie czego teraz żałuję. Fryzjerka rozjaśniła krzywo i brzydko ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak bardzo chciałam mieć białe włosy i co tydzień rozjaśniałam i w końcu po trzecim rozjaśnieniu włosy w niektórych miejscach były tak gumowe, że aż same odpadały przy mocniejszym pociągnięciu :D bieli w końcu nie osiągnęłam, ale i tak nie żałuję. Mam to samo motto - włosy nie ręka, odrosną!

    OdpowiedzUsuń